Przykładowa mowa pogrzebowa
Ostatnie pożegnanie: dłuższa mowa pogrzebowa
Córka żegna tatę, wracając do trzech zwyczajnych scen z ich wspólnego życia. Dłuższy tekst pozwala pokazać różne strony relacji bez wyliczania wszystkich wydarzeń.
Przykładowy tekst pożegnania
Drodzy Bliscy, Przyjaciele Taty,
dziękuję, że możemy być dzisiaj razem. Nazywam się Ewa i jestem córką Marka. Kiedy próbowałam przygotować te słowa, najpierw wypisałam daty i ważne wydarzenia. Po chwili zrozumiałam, że chcę opowiedzieć Wam także o tym, czego w takim spisie nie będzie. O zwyczajnych chwilach, dzięki którym wiedziałam, kim jest mój tata.
Pierwsze wspomnienie pochodzi z kuchni. Byłam dzieckiem, a tata postanowił nauczyć mnie robić naleśniki. Mąka była na blacie, na podłodze i trochę na nas. Pierwszy naleśnik rozpadł się przy przewracaniu. Spodziewałam się, że tata przejmie patelnię i szybko skończy za mnie. On jednak podał mi kolejną porcję ciasta. Powiedział tylko, że następny może wyjść inaczej.
Nie pamiętam, ile wtedy zjedliśmy. Pamiętam za to, że mogłam próbować bez wstydu. W dorosłym życiu nieraz wracałam do tej kuchni myślami. Zwłaszcza wtedy, kiedy coś mi nie wychodziło i wydawało się, że powinnam już umieć. Tata nie rozwiązał za mnie wszystkich trudności. Zostawił mi jednak doświadczenie, że początek nie musi być udany, żeby warto było próbować dalej.
Drugie wspomnienie jest znacznie późniejsze. Miałam podjąć ważną decyzję zawodową. Przyjechałam z gotową listą argumentów, trochę przygotowana do obrony swojego zdania. Tata wysłuchał wszystkiego, po czym zapytał, czy chcę usłyszeć jego opinię, czy po prostu potrzebuję o tym opowiedzieć. To pytanie mnie zaskoczyło. Dał mi możliwość wybrania, jakiej rozmowy potrzebuję.
Nie zawsze było między nami tak łatwo. Mieliśmy różne charaktery. Oboje potrafiliśmy trwać przy swoim zdaniu dłużej, niż było trzeba. Zdarzały się rozmowy urwane za wcześnie i takie, do których wracaliśmy dopiero po kilku dniach. Nie chcę dzisiaj zamieniać naszej relacji w opowieść bez trudności. Była prawdziwa, zmieniała się i wiele mnie nauczyła. Tym bardziej cenię chwile, w których potrafiliśmy się nawzajem usłyszeć.
Tata miał też życie, którego nie znam w całości. Własne przyjaźnie, zajęcia i historie sprzed mojego urodzenia. W ostatnich dniach usłyszałam od Was kilka opowieści, których wcześniej nie znałam. Dziękuję za nie. Pomagają zobaczyć Marka także poza rolą taty. Nie musimy układać tych wspomnień w jeden, idealnie pasujący obraz. Każde pokazuje coś ważnego.
Trzecia scena jest zupełnie zwyczajna. Siedzieliśmy na ławce podczas jednego z naszych spacerów. Tata opowiadał o książce, którą właśnie czytał. Ja spoglądałam na telefon, zajęta czymś, co dziś trudno mi nawet nazwać. W pewnym momencie schowałam go do torby. Rozmawialiśmy jeszcze długo. Nie wiedziałam wtedy, że będę do tego popołudnia tyle razy wracać.
Nie mówię o tym, żeby kogokolwiek pouczać. Mnie samej to wspomnienie przypomina, jak wiele znaczą chwile, których nie planujemy jako ważnych. Został ze mną głos taty, jego sposób opowiadania i ścieżka, którą wracaliśmy do domu. To niewielkie rzeczy, ale są moje. Mogę do nich wracać nawet wtedy, kiedy nie znajduję słów na tęsknotę.
Tato, chciałabym jeszcze niejedno z Tobą omówić. Zapytać o drobiazg, podzielić się wiadomością, usłyszeć, co czytasz. Nie wiem, kiedy przyzwyczaję się do tego, że nie mogę zadzwonić. Dzisiaj chcę Ci podziękować za czas, cierpliwość i za miejsce, jakie miałam w Twoim życiu.
Dziękuję wszystkim za obecność i za pomoc naszej rodzinie. Jeśli zachowujecie własne wspomnienie Marka, chętnie go wysłuchamy, kiedy przyjdzie na to spokojniejsza chwila.
Żegnam Cię, Tato, z miłością. Zostają nasze rozmowy, kuchnia pełna mąki i tamta ławka. Będę o Tobie pamiętać.
Jak dopasować tę mowę do swoich wspomnień?
- Wybierz kilka odmiennych scen: wspólną czynność, rozmowę i późniejsze spotkanie. Każda powinna wnosić coś nowego.
- Sprawdź długość na głos, z pauzami. Uzgodnij z prowadzącym, ile czasu masz do dyspozycji.
- Jeśli trzeba skrócić mowę, usuń całe wspomnienie zamiast przyspieszać odczytywanie. Zostaw spokojny początek i pożegnanie.
Przeczytaj całość na głos i usuń słowa, których nie używasz. W poradniku znajdziesz podpowiedzi, jak przygotować się do odczytania mowy.
Jak przygotować mowę pogrzebową na około pięć minut?
Zacznij od kilku konkretnych wspomnień, połącz je krótkimi zdaniami i zakończ podziękowaniem. Około 500-650 słów często zajmuje 4-5 minut, ale tempo i pauzy mogą znacznie wydłużyć odczytanie. Najpewniejszym sprawdzianem jest spokojna próba z zegarkiem.
Napisz własną mowę pożegnalną
Odpowiedz na kilka pytań o bliską osobę. Generator ułoży propozycję z Twoich wspomnień. Krótka mowa jest bezpłatna, bez konta.
Przygotuj krótką mowę za darmo